Zrezygnowany i trochę poirytowany poszedłem do sali, mojej sąsiadki nie było. Usiadłem na łóżku i zastanawiałem się o co mogło chodzić Michałowi. Moje rozmyślanie przerwało wejście lekarza.
- Dzień dobry , lepiej się już czujesz ? - Zapytał z wymuszonym uśmiechem.
- Dzień dobry , już lepiej . – Odpowiedziałem.
Poświecił mi latarką w oczy.
- Jutro zostaniesz wypisany do domu -Powiedział kierując wzrok na drugie łóżko.
- Ale moi rodzice ...
- Są już w drodze - Przerwał mi w połowie zdania.
Zmarszczyłem czoło.
- Nie cieszysz się , wychodzisz do domu ? - Zapytał ze zdziwieniem.
- Masz kłopoty z rodzicami ?
-Nie, to nie o to chodzi ! - Wypaliłem z przesadnie ostrym tonem.
- Aha.
- A gdzie jest ta dziewczyna z tamtego łóżka ? - powiedziałem
Popatrzył na mnie jeszcze przez chwile po czym powiedział:
- Chodzi ci o Agnieszkę ? Wyszła się przewietrzyć, ale zaraz powinna wrócić.
Agnieszka. Hmm. Ładne imię.
- Może to nie taki zły pomysł. Więc jutro wracam do ludzi ?
- Tak, tak to możemy nazwać. Mam jeszcze dużo pracy. Muszę już iść, ale wróce jutro, sprawdzić jak się czujesz.
- Do widzenia ! – Pożegnałem się z lekarzem.
- Do zobaczenia.
Na chwilę wyszedłem z pokoju i zobaczyłem lekarza jak rozmawiał z Michałem, zdziwiłem się czyżby aż tak przejmował się tym, że to przez niego tu jestem.
Zauważyłem, że lekarz odchodzi od niego, więc postanowiłem podejść i zapytać o co mu wcześniej chodziło.
- Cześć ! Coo ty tu do cholery robisz ??!! – Agresywnie, rzuciłem mu to w twarz.
- Spoko to mój ojciec przyszedłem po kasę - Powiedział
To mnie zupełnie zbiło z tropu.
- Kasę ??
- Tak, chodzi tu o pieniądze, to mój ojciec !
- Hmm. Ok powiedzmy że tak było, a o co ci wcześniej chodziło ?
Nie zdziwiłem go zadając to pytanie, przez chwile wpatrywał się w okno po czym zaczą .. bo to taki żart był.
- Żart. Haa ! – Wiedziałem, że to kłamstwo, ale chciałem kontynuować rozmowę.
- Tak, żart. Założyłem się kolegami, że cię wkurzę. – Powiedział to prosto z mostu.
- Iii ? Widze, że się udało ? – Wkurzę, kim on jest, mężczyzną, czy dzieckiem ?
- Tak ;// Wygrałem 15 zł. - Zrobił głupią minę i sobie poszedł.
- Heh. 15 zł. – Kłamca ! Nawet się nie pożegnał !
............................................................................................................................
Dlaczego ( pamiętnik geja ) ??
Nie miałem w czym, opisywać swojego życia !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz